Katedra Historii Myśli Ekonomicznej i Historii Gospodarczej
Uniwersytet Łódzki
Mark Blaug, Teoria ekonomii. Ujęcie retrospektywne, PWN, Warszawa 2000
To jeden z najlepszych, a zarazem najbardziej nietypowych podręczników do historii myśli ekonomicznej. Równie dobrze można byłoby go bowiem uznać za podręcznik ekonomii. Tyle, że również nietypowy. Istotę rzeczy oddaje tytuł - Teoria ekonomii. Ujęcie retrospektywne. Blaug modyfikuje metodę stosowaną przez większość historyków myśli polegającą na chronologicznym omawianiu systemów ekonomicznych poszczególnych szkół czy ekonomistów i stara się przedstawić raczej rozwój poszczególnych koncepcji teoretycznych. Przykładowo, wychodząc od teorii dobrobytu Pareta przedstawia stanowiska Barone, Hicksa, Kaldora, Scitovskiego, Bergsona, wraca do Pigou i ostatecznie dochodzi do koncepcji Coase´a oraz prac Lipseya i Lancastera. Charakterystyczne jest również, że nie omawia całości poglądów wymienionych teoretyków, ani nie podaje informacji biograficznych. Koncentruje się na danym problemie, na analizie logicznej spójności danej teorii i na prześledzeniu dróg jej rozwoju.
Pewnym odejściem od tej zasady jest zamieszczenie tzw. przewodników po dziełach największych ekonomistów. W wydaniu piątym Blaug obok komentarzy do Bogactwa narodów Smitha, Zasad ekonomii politycznej Ricarda, Zasad J. S. Milla, Kapitału Marska, Zasad ekonomiki Marshalla, Prostego sensu ekonomii politycznej Wicksteeda i Wykładów Wicksella dodał "przewodnik" do Elementów ekonomii czystej Walrasa oraz Ogólnej teorii J. M. Keynesa. Myślę, ze dla polskich czytelników szczególnie cenne są "przewodniki" do tych dzieł, które do dziś nie doczekały się przekładu na język polski.
Równie cenne, choć znacznie w tym wydaniu skrócone są zamieszczone po każdym rozdziale "uwagi o dalszych lekturach": Blaug wskazuje publikacje, które w jego mniemaniu są najistotniejsze z perspektywy rozwoju dyskusji na temat omawianych w danym rozdziale zagadnień. Zdecydowana większość tej literatury to pozycje anglojęzyczne, które niestety jedynie w nielicznych przypadkach zostały przetłumaczone na język polski. Dostęp do oryginałów też może być w wielu wypadkach problematyczny.Mała dygresja: od kilku lat na Uniwersytecie Łódzkim jest dostęp do internatowej bazy czasopism naukowych EBSCO. Na komputerach uczelnianych wystarczy wpisać adres http://search.epnet.com/ i logujecie się automatycznie. Natomiast na temat zasad dostępu z komputerów domowych możecie poczytać na stronie http://www.lib.uni.lodz.pl/library/.Wracając do podręcznika Blauga, wydaje mi się, że z lektury w największej mierze skorzystają ci czytelnicy, którzy są zaznajomieni z (1) ekonomią współczesną oraz (2) podstawami rozwoju myśli ekonomicznej. Innymi słowy, praca Blauga nie jest najlepszym podręcznikiem dla początkujących, ale za to dla każdego, kto zna podstawy może stać się wyjątkowo bogatym źródłem informacji i inspiracji. Nie sposób uznać tej pracy za nudny wykład poglądów kolejnych generacji ekonomistów. Polecam!
Wacław Stankiewicz, Historia myśli ekonomicznej, PWE, Warszawa 2000
![]() |
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne 2000 r. |
W porównaniu z poprzednim, podręcznik profesora Stankiewicza można uznać za tradycyjny: profesor przedstawia poglądy poszczególnych ekonomistów i szkół. Ciekawe i warte podkreślenia jest to, że ich rozwój omawia w kontekście historycznym. Znajdziemy tu więc wiadomości na temat zjawisk gospodarczych i społecznych, na tle których następowało kształtowanie się myśli ekonomicznej.
Ponadto prof. Stankiewicz przedstawiając systemy kolejnych teoretyków podaje również mniej lub bardziej bogate informacje biograficzne o niemal każdym z nich. Przez to praca nabiera charakteru swego rodzaju encyklopedii czy katalogu. Podręcznik ma bardzo przejrzysty układ i dzięki temu w prosty sposób można weń odnaleźć wiadomości dotyczące wybranych postaci. Przyswojenie materiału ułatwią pytania kontrolne zamieszczone po każdym rozdziale.
Jedyny, w moim mniemaniu, mankament tego podręcznika polega na unikaniu analizy omawianych poglądów. Przez to wszystkie koncepcje przedstawione są w tonie aprobatywnym. Cechę tę można z drugiej strony uznać jednak za zaletę, bo autor nie narzuca swojego zdania, a analizy powinien/może dokonać sam czytelnik.
Ryszard Bartkowiak, Historia myśli ekonomicznej, PWE Warszawa 2003
![]() |
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne 2003 r. |
Podręcznik dr Bartkowiaka – najnowsza pozycja na naszym rynku wydawniczym – wart jest lektury z co najmniej dwu powodów: (1) autor przedstawia rozwój ekonomii do czasów najnowszych i (2) w bardzo ciekawy, a zarazem niezwykle prosty sposób przedstawia kształtowanie się poszczególnych szkół, teorii i koncepcji. Metoda dr Bartkowiaka polega na tworzeniu schematów złożonych z nazwisk ekonomistów, którzy wnieśli wkład w rozwój danej teorii i zaznaczeniu strzałkami związków zachodzących pomiędzy nimi. Strzałki są czterech rodzajów: czarne oznaczają bezpośredni wpływ pozytywny, ciemnoszare – inspirację, czyli wpływ pośredni, a jasnoszare – postawę krytyczną (bezpośredni wpływ negatywny) lub prekursorstwo przy braku wpływu. Obok strzałek w razie potrzeby pojawiają się uwagi precyzujące charakter zależności albo wskazujące określony element systemu stworzonego przez danego teoretyka. Myślę, że taki sposób prezentacji może znacznie ułatwić zarówno zrozumienie, jak i przyswojenie materiału. Jedyny mankament wspomnianej metody, a w zasadzie nie tyle metody, co jej wykorzystania przez dr Bartkowiaka polega na tym, że przebieg i kolor strzałek jest w niektórych przypadkach nieco dyskusyjny: częstokroć trudno jednoznacznie określić charakter wpływu poszczególnych ekonomistów na kolejne pokolenia, a tym bardziej sklasyfikować ten wpływ pośród 4 stosowanych przez autora kategorii.
Zamykając kwestię metod prezentacji warto wspomnieć o tym, że poglądy ekonomistów osiemnasto– i dziewiętnastowiecznych są przedstawione przy pomocy współczesnych narzędzi: zapisu symbolicznego, notacji matematycznej i wykresów. Co może ułatwić zrozumienie istoty rzeczy tym, którzy są dobrze obeznani z ekonomią współczesną i przyzwyczajeni do takiej formy przekazu.
I cóż... z punktu widzenia (niektórych?) studentów oraz czytelników poszukujących elementarnych informacji o rozwoju ekonomii praca ma jeszcze tę zaletę, że jest relatywnie krótka – liczy niespełna 300 stron. Niestety, ta "zaleta" nieuchronnie pociąga za sobą niebezpieczeństwo nadmiernych uproszczeń potęgowane wspomnianą wyżej metodą prezentacji materiału.
![]() |
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne 2000 r. |